Wpisy użytkownika alltheprettyfaces z dnia 23 maja 2011

Liczba wpisów: 1

alltheprettyfaces
 
W związku z tym, że cały czas jestem na makijażowym odwyku, mam dla was kolejną recenzję. Tym razem opowiem wam trochę o produkcie z Bourjois – Sculpting Duo Effect.
Muszę przyznać, że bardzo lubię kosmetyki z Bourjois, do tej pory zawiodłam się tylko na jednym z eyelinerów, który niestety farbował moją powiekę.

Duo do konturowania kupiłam pod wpływem impulsu i promocyjnej ceny. Z sześciu dostępnych wariantów wybrałam odcień 02 - Fair Golden Skintone. W zestawie mamy matowy róż i perłowy rozświetlacz. Do tego dołączony jest pędzelek, podobno wykonany z naturalnego koziego włosia i, jak można się spodziewać, całkowicie bezużyteczny :) Do konturowania twarzy jest zdecydowanie za mały, a oprócz tego nabiera dość dużo produktu, dlatego łatwo jest uzyskać efekt źle roztartych kresek na policzkach.

BOURJOIS Sculpting Duo Effect.jpg

Producent zapewnia, że róż wykonany jest z pudrów mineralnych, nie wysusza skóry i nie wywołuje reakcji alergicznych. Dla mnie jest to dość ważna informacja, bo jestem szczęśliwą posiadaczką cery suchej (momentami nawet bardzo przesuszonej) i wrażliwej.

P1250110.JPG

Zestaw który kupiłam składa się z brzoskwiniowo-brązowego różu i perłowego rozświetlacza, wpadającego lekko w róż. Według instrukcji na opakowaniu odcień matowy powinno się nakładać poniżej kości policzkowych, ale moim zdaniem ma on trochę za dużo brzoskwiniowego pigmentu i jako bronzer nie wygląda dobrze. Dlatego nakładam go na kości policzkowe, tak jak każdy inny róż i dzięki temu uzyskuję bardzo naturalny efekt, pasujący w zasadzie do każdego makijażu. Dlatego jest to produkt po który sięgam, gdy nie mam czasu, albo nie mogę się zdecydować na konkretny odcień różu. Produkt jest dość mocno napigmentowany, bardzo dobrze się rozciera i utrzymuje na twarzy przez dobrych kilka godzin.  

***Po lewej zdjęcie w świetle dziennym, po prawej - w sztucznym***
BOURJOIS Sculpting Duo Effect swatch.jpg

Niestety z rozświetlacza nie jestem aż tak zadowolona. Zdaniem producenta zawiera on „lśniące mikrocząsteczki, które przyciągają i zatrzymują światło na skórze, dodając jej blasku”. W opakowaniu wygląda obiecująco i nie widać w nim brokatowych drobinek, w świetle dziennym też nie jest najgorzej, choć do efektu „tafli wody” trochę mu brakuje. Ale przy sztucznym oświetleniu zamiast obiecywanych lśniących mikrocząsteczek widać tylko brokat, którego nie jestem fanką. O wiele bardziej wolę rozświetlacze w postaci kremowej albo płynnej. Na szczęście znalazłam dla niego inne zastosowanie i czasami używam go pod łukiem brwiowym albo w wewnętrznych kącikach oka.

Duo z Bourjois podobno pachnie owocem granatu z dodatkiem nut drzewnych i piżma, ale ja nic szczególnego nie wywąchałam :) Najważniejsze, że zapach mi nie przeszkadza i nie jest wyczuwalny na skórze.

Mam co do tego kosmetyku mieszane uczucia – część matowa jest rewelacyjna, ale rozświetlacz mnie rozczarował. Dlatego pewnie nie kupię go ponownie, szczególnie, że kosztuje około 50 złotych za 6 gramów produktu.

W skrócie...

Plusy:
- estetyczne, kompaktowe opakowanie z lusterkiem,
- nie uczula,
- dobrze napigmentowany,
- naturalnie wygląda na skórze i nie tworzy pudrowej maski,
- łatwy w aplikacji,
- trwałość.
Minusy:
- brokatowe drobinki w części rozświetlającej,
- cena.

Ranking:

6 small.jpg
  • awatar Everything Girly: Mi też się podoba ten ranking :P
  • awatar Merti: ranking rządzi :P A co do kosmetyku to mat wygląda obiecująco, ale nie kupię tego na pewno ze względu na brokacik :)
Pokaż wszystkie (2) ›