Wpisy użytkownika alltheprettyfaces z dnia 9 maja 2011

Liczba wpisów: 1

alltheprettyfaces
 
W związku z dużym zainteresowaniem, mam dla Was pierwszą recenzję. Postanowiłam zacząć od produktów sprawdzonych, których używam już kilka lat. Jednym z takich ulubieńców są kredki Velvet Touch z firmy GOSH.

Zaczęłam ich używać jakieś 3 lata temu, zanim jeszcze zagłębiłam się w tajniki makijażu i odkryłam istnienie bazy pod cienie. Ze względu na tłuste i lekko opadające powieki zawsze miałam problem z trwałością makijażu. Cienie bardzo szybko wałkowały mi się w załamaniu tworząc bardzo nieestetyczny efekt.
W końcu po wielu próbach udało mi się znaleźć rozwiązanie problemu. Zaczęłam obrysowywać oko właśnie kredkami GOSH, a następnie nakładać na nie cienie. Dzięki temu mój makijaż potrafił przetrwać dobre 12 godzin (co było dość ważne, bo w tym czasie pracowałam długie zmiany w barze).

Według producenta kredka „już po muśnięciu zapewnia wspaniały efekt, jest odporna na działanie wody, nie rozmazuje się już po minucie aplikacji, zawiera witaminę E i olejek awokado”.

gosh liners.jpg

Z większością tych twierdzeń zgadzam się w stu procentach. Kredki są miękkie i dzięki temu łatwe w aplikacji. Nie rozmazują się, choć osoby mające opadające powieki powinny dać im chwilę na utrwalenie się na oku, inaczej mogą się odbić ponad załamaniem. I jak z każdym produktem w postaci kremowej warto nałożyć na nie warstwę cienia dla przedłużenia trwałości. Co do ich wodoodporności to nie miałam okazji sprawdzić tego w ekstremalnych warunkach. Pewnie nie wskoczyłabym do basenu mając je na oku (głównie dlatego, że nie maluję się na basen), ale w deszczowe dni nie musiałam się obawiać, że makijaż spłynie albo się rozmaże. Nie sprawiały mi też żadnych problemów przy zmywaniu mleczkiem lub płynem do demakijażu. Przed ostrzeniem kredki polecam włożyć ją na chwilę do zamrażarki, aby nie zapchała nam temperówki

Aktualnie w swoich zbiorach mam 5 kredek Velvet Touch – srebrną, jasnozłotą, granatową, fioletową i ciemnobrązową ze złotymi drobinkami. Moim zdaniem kolory są rewelacyjne i ciężko znaleźć ich odpowiedniki wśród kosmetyków dostępnych w drogeriach.

1.JPG

Używam ich nie tylko do rysowania kresek, ale też jako kolorową bazę pod cienie dla podbicia koloru. Nie polecam tylko tej jasnozłotej – nie nakłada się równomiernie i może tworzyć grudki(widać na zdjęciu). Kupiłam ją z myślą o rozświetlaniu wewnętrznych kącików, ale niestety nie sprawdza się do tego celu.

Ich minusem z pewnością może być cena (20-30 zł), szczególnie że jak większość miękkich kredek jest średnio wydajna. Ale ja wracam do nich regularnie i w skali 1-10 oceniam je na 8,5.

W skrócie...

Plusy:
- kredki są miękkie i nie naciągają powieki,
- trwałość,
- dość duża gama kolorystyczna (19 odcieni),
- wodoodporne,
- łatwo je zmyć, nie zostawiają śladów na powiece.

Minusy:
- nie nadają się na linię wodną,
- mogą się odbijać ponad załamaniem powieki
- cena,
- niektóre kolory nie rozprowadzają się równomiernie i mogą tworzyć grudki.

Ranking:

8,5.jpg
  • awatar myszkownia: Mam dokładnie ten sam problem z powiekami, dlatego bardzo się cieszę z tej recenzji, bardzo przydatna, już się zaczynam rozglądać za tymi kredkami.
  • awatar alltheprettyfaces: @myszkownia: dobrze też zainwestować w bazę pod cienie, sprawdza się lepiej niż kredki
  • awatar kukus: świetny pomysł z tym rankingiem (zdj Twojego oka :D) już wiem że będę namiętnie czytać Twoje recenzje :*
Pokaż wszystkie (13) ›