• Wpisów: 431
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 03:32
  • Licznik odwiedzin: 620 088 / 3081 dni
 
alltheprettyfaces
 
Hej,

Dziś do Australii wreszcie weszły cienie w kremie Maybelline Color Tatoo. Słyszałam o nich wiele dobrego i postanowiłam sprawdzić, czy rzeczywiście są tak rewelacyjne.
ri.pinger.pl/(…)P1040051.JPG…
Dostępnych jest 10 kolorów, od tych bardzo neutralnych, po intensywne odcienie pomarańczy i fioletu.

Bardzo spodobał mi się pomarańcz oraz odcień pomieszanego turkusu z miętą, ale tym razem dopusciłam do głosu zdrowy rozsądek i kupiłam kolory bardziej nadające się do codziennych makijaży.

Pierwszy odcień to perłowa biel - numer 05 Too Cool.
ri.pinger.pl/(…)P1040054.JPG…
Skusiłam się też na brąz - numer 25 Bad to the Bronze.
ri.pinger.pl/(…)P1040058.JPG…
O jakości jeszcze nie mogę się wypowiedzieć, bo dopiero przyniosłam je do domu i pierwszy raz nałożyłam na powiekę. Ale recenzja na pewno pojawi się za jakiś czas.
A tymczasem pokażę Wam pigmentację, z której na pierwszy rzut oka jestem bardzo zadowolona.
ri.pinger.pl/(…)P1040060.1.jpg…
Swoją drogą fajnie, że firma drogeryjna trzyma rękę na pulsie i podąża za makijazowymi trendami. Do tej pory moim faworytem wśród cieni kremowych były produkty z Estee Lauder, więc jeśli Maybelline Color Tatoo okażą się dobre jakościowo to mój portfel będzie bardzo zadowolony :)

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego