Wpisy użytkownika alltheprettyfaces oznaczone tagiem "kosmetyki" (39) Wszystkie wpisy oznaczone tagiem "kosmetyki" »

alltheprettyfaces
 
  • awatar bingospaania: super, zapraszam do mnie :) zaczynam prowadzenie bloga o tematyce kosmetycznej. a mianowicie o marce BingoSpa :) jeśli masz ochotę dodaj mnie do obserwowanych blogów :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

alltheprettyfaces
 
  • awatar elare: ja też...zdecydowanie :)
  • awatar Annies-make-up: ja również wolę Inglota, cieni KOBO nawet w swojej kolekcji nie mam, wydawały mi się zbyt kredowate i dlatego ich nie kupiłam
  • awatar LoveAgain: wiesz ,że jesteś rewelacyjna ? ;) ciesze się ,że stawiasz na Inglota
Pokaż wszystkie (14) ›
 

alltheprettyfaces
 
Dziś post trochę inny niż zazwyczaj, jeszcze takiego na moim blogu nie było. Będzie to pierwszy wpis dotyczący mojego projektu „denko”. Niestety jak do tej pory udało mi się zużyć tylko produkty pielęgnacyjne, z kolorówką (na której mi najbardziej zależy) będzie o wiele trudniej.

No to zaczynamy...

*Krem do rąk Lush Helping Hands*
Lush Helping Hands.JPG

O tym kosmetyku opowiadałam w filmiku z ulubieńcami września, o ile dobrze pamiętam, więc nie będę się na jego temat bardzo rozpisywać.
Krem nie był zły, ale nie dorównał jakością moim ulubionym produktom w tej dziedzinie, dlatego nie kupię ponownie.

*Garnier Clean Sensitive 2 in 1 Gentle Make-Up Remover*
Garnier płyn dwufazowy.JPG

Mój absolutny faworyt wśród produktów do demakijażu oczu. Zmywa w zasadzie wszystko (choć ja nie używam tuszy wodoodpornych, więc w tej kwestii nie jestem pewna), bez potrzeby pocierania oka. Wystarczy nasączony wacik przyłożyć do oka i makijaż się rozpuszcza. To już była moja kolejna buteleczka, kupuję go już od roku i na pewno zostanę przy nim na dłużej.

Z tego co wiem, nie jest on dostępny w Polsce – dla mnie jest to bardzo dziwne, szczególnie, że na buteleczce jest napisane, że produkt został wyprodukowany właśnie w...Polsce!

*Natio Ageless Daily Moisturiser UV Protection SPF 30+*
Natio Krem.JPG

Całkiem przyjemny krem na dzień o lekko lawendowym zapachu. W składzie ma wyciągi z dzikiej róży, lawendy i cytryny. Bardzo dobrze nadawał się pod makijaż, nie zostawiał na skórze tłustego filmu a do tego wysoki filtr UV, który w Australii (i nie tylko) jest koniecznością. Być może wrócę do niego, jak zużyję pozostałe kremy.

*Simple Soothing Facial Toner*
Tonik Simple.JPG

Mini wersja toniku z firmy Simple. Teoretycznie pochodzi z serii „Kind to skin” i szczyci się tym, że ma w składzie witaminy (sztuk 1)  i składniki przyjazne skórze (sztuk 3). Parabenami na wysokich miejscach na liście składników producent jakoś się nie chwali. Generalnie tonik jak tonik, rewelacji nie było i nie planuje do niego wracać.

*Laura Mercier Souffle Body Creme*
Laura Mercier Balsam.JPG

Genialne balsamy do ciała!!! Wspominałam o nich w tym wpisie alltheprettyfaces.pinger.pl/m/6479732/zakupowo. Zużyłam już niestety ten o zapachu pistacji, na drugi ogień poszedł Figowy. Rewelacyjna kremowa konsystencja, długotrwały efekt nawilżenia oraz zapach, który utrzymuje się cały dzień. Zostały mi jeszcze dwa balsamy z zestawu i pomału zaczynam już rozważać zakup pełnowymiarowego opakowania. Niestety cena raczej nie zachęca...

*Bobbi Brown Hydrating Intense Night Cream*
Bobbi Brown Krem.JPG

Intensywnie nawilżający krem na noc z ekstraktami z brzozy, jojoby, zielonej herbaty, masłem shea oraz olejkami z oliwek, słodkich migdałów i moreli. Producent obiecuje, ze krem zwiększy zdolność naszej skóry do odnowy i zapewni jej odpowiednie nawilżenie. Krem ma bardzo pozytywne recenzje, ale mnie nie zachwycił. Dobrze nawilżał, ale to tyle. Nie zauważyłam ani intensywnej odnowy, ani wyrównania kolorytu, ani poprawy struktury mojej skóry. A do tego w momentach kryzysowych wywoływał swędzenie. Bardzo się cieszę, że już go zużyłam, bo w kolejce czeka na mnie krem z firmy Archipelago z miodem manuka i awokado :)

Tyle udało mi się zużyć w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Dotknęłam też dna w kilku cieniach, z czego jestem bardzo dumna, choć do zużycia jeszcze trochę mi brakuje :)

Dajcie znać, czy interesują Was takie wpisy i czy udało Wam się dobrnąć do końca :) Pozdrawiam :)

***A moje oko wraca do normy i najprawdopodobniej już wkrótce będe mogła wrócić do nagrywania filmików.
  • awatar GGGosiAAA: to czas na zakupy :D
  • awatar BogusiaM: z zaciekawieniem przeczytałam do końca:) niektóre produkty widze pierwszy raz w życiu na oczy. Ten krem do rąk chyba jest nie wygodny do użycia bo jakieś takie duże opakowanie...
  • awatar alltheprettyfaces: @GGGosiAAA: może za pół roku :)
Pokaż wszystkie (14) ›
 

alltheprettyfaces
 
  • awatar Merti: Ładnie Ci w takich włosach :)
  • awatar channah: ładniej Ci w kucyku
  • awatar Araniella: Od dawna ta firma przykuwała moją uwagę i byłam ciekawa, czy warto coś kupić z Mary Kay. Natomiast nigdy raczej nie weszłabym w ten biznes jako konsultantka. Przypomina mi to działanie Amway, amerykańskiej firmy, która 20 lat temu była bardzo popularna w Polsce. Widziałam też film o Mary Kay na youtube. Widać tam to, o czym mówiłaś, czyli bardzo entuzjastyczne podchodzenie do sprzedaży i odnoszonych sukcesów.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

alltheprettyfaces
 
Dzisiaj wpis dla wszystkich zainteresowanych moimi zakupami na targach IMATS. Tym razem poszłam z mocnym postanowieniem, że nie kupię nowych cieni i udało się :) Mimo, że kilka kolorów chętnie bym przygarnęła...

Zacznę od moich faworytów...
Róż w płynie Make Up For Ever HD w odcieniu nr 12 oraz podkłady HD i Liquid Lift. Ten drugi na zdjęciu wyszedł dość jasno, a w rzeczywistości jest to bardzo "opalony" kolor, kupiony z myślą o nadchodzącym australijskim lecie.
1 Make Up For Ever.JPG

Z MACa kupiłam puder Mineralized Skin Finish, róż (wkład do paletki) w odcieniu Blushbaby i Fix+, który bardzo lubię.
2 MAC.JPG

Czas na Inglota - tu nie zaszalałam, bo wiedziałam, że ceny nawet po obniżkach nie będą nawet zbliżone do polskich. Zgarnęłam tylko Duraline, którego nie udało mi się kupić na wakacjach, bo w moim mieście nie był dostępny od kilku miesięcy i róż w płynie nr 87. Pewnie nagram filmik z porównaniem różu inglotowego i MUFE.
3 INGLOT.JPG

Z firmy Temptu skusiłam się na zestaw korektorów, a z OCC kolejny Lip Tar do kolekcji. Tym razem w odcieniu Divine.
4 TEMPTU i OCC.JPG

Kupiłam też dwie puste paletki - Scotty's 1st Palette (bardzo podobna do paletki Z) i UNII palette.
5 Palety .JPG

Paletka UNII będzie super na kilkudniowe wyjazdy. Chciałam fioletową, ale do wyboru były tylko niebieska i żółta. Tak paletka wygląda w środku...
6 Unii Palette.JPG

Miałam nadzieję, że dostanę jakieś fajne sztuczne rzęsy, ale wybór niestety był słaby. Kupiłam tylko kilka z firm Ardell i Illamasqua, która swoją drogą na targach sprzedawała niestety wyłącznie produkty wycofane ze sprzedaży.  
7 Sztuczne rzęsy.JPG

Do tego kilka drobiazgów - zestaw gąbeczek Beauty Pod, bibułki matujące, temperówka i cyrkonie. Nuda :)
8 Drobiazgi.JPG

I na koniec mnóstwo pędzli - przy takich obniżkach nie mogłam nie skorzystać...Najdroższy z tego grona kosztował $6, a jakość jest naprawdę bardzo dobra (pędzle Crown, Royal&Langnickel i Designer Make Up Tools). A ja wychodze z założenia, że pędzli nigdy za wiele :)
9 Pędzle.JPG

Teraz chyba już rozumiecie mój poprzedni wpis i pomysł z zakrojonym na szeroką skalę odwykiem zakupowym...
  • awatar make up and piercing: zaszalałaś kochana :)
  • awatar gość: WOW!! :O Szalejesz :P
  • awatar itti: O ile dobrze naliczyłam to widzę tu 21 pędzli!:D Wow zaszalałaś :D
Pokaż wszystkie (22) ›
 

alltheprettyfaces
 
Hej,

Jak już się pewnie zorientowałyście po tytule wpisu, mam dziś dla Was recenzję nowego tuszu do rzęs, który miałam okazję przetestować dzięki firmie Maybelline. Jest to tusz o bardzo długiej nazwie – The Colossal Volume Express Cat Eyes.
1.jpg

Tusz, według producenta, ma ekstremalnie pogrubiać rzęsy i tworzyć efekt zmysłowego, kociego spojrzenia. I tu od razu muszę zweryfikować te obietnice – ani ten, ani żaden inny tusz nie spowoduje takiego efektu na rzęsach. I jeżeli oczekujecie, że wasze oczy będą wyglądały tak, jak oczy modelki na zdjęciu to się zawiedziecie...

Czy jest to zatem tusz, który mogę polecić? Tak, ale to zależy od tego, czego oczekujecie od tego typu produktów. Tusz Cat Eyes nie pogrubi waszych rzęs ośmiokrotnie (no, może po nałożeniu ośmiu warstw), ale dobrze sprawdza się jako tusz rozdzielający rzęsy i lekko wydłużający. Przy jednej warstwie nie skleja rzęs, a dzięki wygiętej szczoteczce można bez problemu dotrzeć do rzęs w zewnętrznych i wewnętrznych kącikach oka.
2.JPG

Jego konsystencja nie jest ani za mokra, ani za sucha więc od razu nadaje się do użytkowania. Dobrze trzyma podkręcenie, nie kruszy się ani nie rozmazuje w ciągu dnia. Do tego nie tworzy na rzęsach skorupy, prawdopodobnie dzięki zawartości kolagenu. Rzęsy po jego zastosowaniu zachowują sprężystość i nie sprawiają wrażenia, jakby miały się połamać przy każdym dotknięciu. Jeśli chodzi o demakijaż, to tutaj również nie mam tuszowi nic do zarzucenia – można go spokojnie zmyć przy użyciu płynu dwufazowego, bez konieczności nadmiernego pocierania oka.

Czas na minusy...Przede wszystkim nie polecam nakładania zbyt wielu warstw tuszu. W moim przypadku już przy drugiej warstwie rzęsy się sklejały i tworzyły się na nich grudki. Szczoteczka zazwyczaj nabiera wystarczającą ilość tuszu, ale zawsze dobrze przed aplikacją sprawdzić, czy nie nagromadziło się na niej zbyt dużo produktu i ewentualnie zebrać nadmiar.

Tuszu używam od około trzech tygodni więc nie mogę Wam jeszcze powiedzieć zbyt wiele o jej wydajności i trwałości. Nie mam też niestety porównania z innymi tuszami z serii Volume Express. Ale mam dla Was małą prezentację możliwości maskary Cat Eyes...

Na początek oko przed nałożeniem tuszu.
3.JPG

Efekt po nałożeniu jednej warstwy.
4.JPG

I po drugiej warstwie.
5.JPG

Cena tuszu to 29 zł

W skrócie...

Plusy:
- trwały,
- dobrze rozczesuje rzęsy,
- dobrze wyprofilowana szczoteczka, pozwalająca na dotarcie do rzęs w kącikach oka,
- nie skleja rzęs (przy jednej warstwie),
- dobrze trzyma podkręcenie,
- nie kruszy się,
- nie rozmazuje się,
- łatwo go zmyć.

Minusy:
- nie tworzy efektu „kociego oka” ani nie pogrubia rzęs ośmiokrotnie, jak to obiecuje producent,
-skleja rzęsy przy drugiej warstwie.

Ranking:
7,5.jpg

*I na koniec mam dla Was niespodziankę. Dzięki firmie Maybelline mam do rozdania dwa tusze Volume Express Cat Eyes.*
*Aby wziąć udział musicie:*
*- być obserwatorem bloga,*
*- mieć powyżej 18 lat lub zgodę rodziców na udostepnienie mi Waszego adresu*
*- w komentarzu pod tym postem (1 na osobę) napiszcie, jakie są Wasze sposoby na uzyskanie kociego spojrzenia.*
*- zwycięzca zostanie wyłoniony drogą losową.*

*Rozdanie trwa do końca miesiąca. Powodzenia :)*
  • awatar migdałka ♥: 1) maluję kreskę, wypełniam powiekę ciemnym np grafitowym cieniem i maluję rzęsy
  • awatar don't forget about fashion: ja tworzę kreskę eyelinerem na górnej powiece i kredką maluję linię wodną, potem tuszuję rzęsy (na dzień), wieczorowo nakładam cienie w stylu przydymionego oka:)
  • awatar HML: przy nasadzie rzęs maluję kreskę , kredka do oczu lub ciemnym cieniem (w zależności od nastroju i okazji) staram się wypełnić "luki" pomiędzy włoskami a później delikatnie rozcieram wszystko pędzelkiem i maluje kreskę eyelinerem... Dodaję roświetlajacy cień w kąciki i pod łukiem brwiowym Rzęsy wywijam za pomocą zalotki i tuszuję je 2 krotnie. A i koniecznie używam rozświetlającego korektora pod oczkami aby cały makijaż nie sprawiał wrażenia, że jestem zmęczona.
Pokaż wszystkie (48) ›
 

alltheprettyfaces
 
Hej,

Dziś wreszcie udało mi się nagrać filmik z moją kolekcją cieni Inglot. Już tyle razy Wam obiecałam, że aż wstyd...Pierwszą wersję nagrałam już 2 tygodnie temu, ale wyszła z tego mała katastrofa, dziś jest chyba trochę lepiej :)

A dla tych, którzy nie przebrnęli przez filmik albo chcą się lepiej zapoznać z kolorystyką mam też kilka zdjęć...Cienie nakładałam bez bazy, bezpośrednio na podkład.
1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

6.jpg

7.jpg

A jakie są wasze ulubione cienie z Inglota? Nie planuję uzupełniania kolekcji w najbliższym czasie, ale kilka sugestii zawsze się przyda :)
  • awatar lady-flower123: Sporo tego ;) ładne odcienie :)
  • awatar iggy: świetne ! wlasnie takiej notki potrzebowałam :)
  • awatar K8❤: jejciu Ty masz tyle kosmetyków :D jestem ciekawa czy kazdego z ciemi jakie masz uzyłaś :D Ta peltka ma piekne kolory
Pokaż wszystkie (15) ›
 

alltheprettyfaces
 
Tak jak obiecałam, zapraszam dziś na recenzję moich ulubieńców z firmy NYX. Przedstawiam Wam Soft Matte Lip Creams :)
soft matte lip cream 003.JPG

Na początek film...

A teraz zarzucam Was zdjęciami :)
P1310161.JPG

1 Istambul.JPG

2 Tokyo.JPG

3 Stockholm.JPG

4 Milan.JPG

5 Antwerp (4).JPG

6 Sao Paulo.JPG

I dla porównania NYX vs. Manhattan. Mi zdecydowanie bardziej podoba się konsystencja i efekt, jaki można uzyskać przy pomocy produktów NYX.
soft matte lip cream 014.JPG

soft matte lip cream 010.JPG

soft matte lip cream 016.JPG

P1310165.JPG

Manhattan.JPG

Macie jakieś doświadczenia z produktami typu Soft Matte Lip Cream?
  • awatar magda785: świetny wpis ;p piękne kolory mi najbardziej podoba sie Stockholm;p;p zapraszam do odwiedzin ;)
  • awatar Lena88: Muszę sobie sprawić takie cudo z NYX, najlepiej Antwerp- zakochałam się w tym kolorze! :) Ogólnie wszystkie wyglądają pięknie ;)
  • awatar Małe Czarne Szaleństwo: Piękne kolory! Aż ciężko zdecydować, który jest najładniejszy :)
Pokaż wszystkie (19) ›
 

alltheprettyfaces
 
  • awatar gość: super że już wrociłaś!!! czekamy na Twoje kolejne piękne makijaże:)
  • awatar Małe Czarne Szaleństwo: Nareszcie wróciłaś :D Czekam na Twoje filmiki z niecierpliwością :)
  • awatar m21a: witaj ponownie :) ślicznie wyglądasz :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

alltheprettyfaces
 
W zeszłym tygodniu obiecałam, że pokażę Wam kosmetyki KIKO, które kupiłam dzięki Mishonowi (mishon.pinger.pl/). Dzisiaj wreszcie mam chwilkę, żeby wrzucić zdjęcia...recenzja też się kiedyś pojawi, ale pewnie dopiero jak wrócę z urlopu i będę miała czas je porządnie przetestować...

Róż Bling - najpiękniejsze opakowanie kosmetyku, jakie kiedykolwiek widziałam :)
IMG_0043 (400x388).jpg

IMG_0034 (400x368).jpg

Duo bronzer i rozświetlacz
IMG_0056 (400x298).jpg

IMG_0059 (400x311).jpg

Wodoodporny eyeliner w pisaku
IMG_0053 (400x91).jpg

I cienie...
IMG_0060 (400x359).jpg

IMG_0062 (400x300).jpg

IMG_0064 (390x400).jpg

IMG_0069 (400x364).jpg

IMG_0071 (400x329).jpg


Dzisiaj też byłam na zakupach, kosmetycznych między innymi...nawet nie chcę podliczać ile wydałam...ale pocieszam się, że w Australii za to samo zapłaciłabym 3 razy więcej. Mam nadzieję, że wracając nie będę musiała płacić za nadbagaż...
Pokaż wszystkie (25) ›